Posts Tagged 'Internet'

Wiem, że wiem za dużo?

Gospodarka oparta na wiedzy, zarządzanie oparte na wiedzy, Internet oparty na wiedzy, wiedza oparta na wiedzy. Bracie i siostro, czy nie masz już dość i za dużo tej wiedzy?

Z każdym razem, gdy nachodzi mnie potrzeba podzielenia się „czymś” ze światem, zastanawia mnie tylko jedno – Co takiego ciekawego mam napisać tym razem? Przecież kurwa, już chyba wszystko zostało napisane!? I ten sam dylemat powtarza się za każdym razem jak tylko chcę wstawić notkę na bloga.

Nie jestem aż tak twórczy, aby przekształcać w oryginalny sposób informacje powielane przez setki tysięcy blogerów na całym świecie. Poza tym jest to jeszcze bardziej utrudnione, gdy chcesz sam forsować serwisy i mega blogi, uzbrojone w zespoły badawcze i ich burze mózgów, jeziora pełne mamony gotowej do wydania na badania nad rozwojem nanoczegośtam. I nie chodzi mi o to by walczyć z wiatrakami, bo pisać można o dupie maryny i mieć z tego radochę, ale chodzi mi o fakt, iż chcąc napisać coś nowego, oryginalnego i tak nie mam szans , gdyż dobrze wiem, że ktoś zrobił to przede mną. Bo prawda jest taka, że sami nie wiemy ile wiemy.

Ciągle pytamy, więc ciągle odpowiadamy. Nowe odpowiedzi rodzą nowe pytania. Nowe pytania rodzą nowe dziedziny naukowe, te z kolei rodzą nowe specjalizacje, nowe specjalizacje zawężają gałęzie naukowe do kolejnych pytań i błędne koło się zamyka.

Reklamy

Psychologia Internetu.

Co sprawia, że Internet stał się miejscem, w którym dzielimy się każdą cenną chwilą naszego życia i udostępniamy na swoich blogach, profilach w serwisach społecznościowych itp., „pełną informację” o samym sobie? Dlaczego jest to pełnowartościowa informacja jeszcze do tego wrócę.

Wydaje mi się, że to ład i porządek, który towarzyszy takim serwisom. Cóż takiego mam na myśli?

W dzisiejszym świecie, pełnym tempa i zabiegania, wiecznego dążenia do samorealizacji i spełniania wszystkich zachcianek i oczekiwań naszych szefów, znajomych, przyjaciół itd., destabilizujemy naszą umiejętność do organizacji i odpowiedniego zarządzania/planowania naszym czasem. W związku z tym nasza podświadomość zaczyna działać chaotycznie. Mamy nasze laptopy, telefony, kalendarze, organizery itp., które pamiętają o wszystkim za nas, ale wtenczas kontrolę nad nami przejmują maszyny. Tak bardzo obawialiśmy się A. I., a tu proszę, to co miało nastąpić, nie tylko już nastąpiło, ale i postępuje ciągle do przodu. Jednak nie o tym chciałem pisać.

Brakuje nam ładu i składu. Tutaj z pomocą przychodzi Internet i masa Web-u 2.0. Zacznę od…

Sprawdzenia poczty – nic, jak zawsze pełno spamu 😉 Teraz kolej na..

Blip – linijka pod linijką, krótko i treściwie, wszyscy widzą co piszę, mogę oczekiwać, że w każdej chwili, ktoś podzieli się ze mną swoim dniem, który jak zawsze do lekkich nie należał, taka ogólnopolska poradnia psychologiczna. Później czas na..

Fotka – ja i moje cudowne zdjęcia. Pewnie zaliczyłem kilka dziesiątek, o trafiła się jedna dziewiątka, ale kto by się tam przejmował. Jestem piękny/a, mam mnóstwo wirtualnych/realnych znajomych, prawie ze wszystkimi utrzymuję stały kontakt 😉 Tak tego mi trzeba było.

Nasza-Klasa – czas na pocztę, teraz już od naszych najbliższych przyjaciół, z którymi spędziliśmy czas, dzieląc z nimi szkolne ławy. Ale co to? List od „Fanatycy Dody 76„, ja nie pamiętam nikogo takiego w naszej klasie. Napiszę do Gienka, może on pamięta 😉

Jak to? Polityk pewnego ugrupowania, którego nazwy nie wymienię, gdyż było by to P.olitycznym I. S.połecznym 😉 nie taktem, znów wygłupił się w telewizji mówiąc o.. szkoda gadać lepiej to Wykopać.

Wykop – tak, te wszystkie informacje, którymi muszę się podzielić z moją społecznością.. wykop, wykop, wykop, wykop…

Mógłbym ciągnąć tę listę bardzo długo. Chodzi o to, że kiedy w życiu musimy się ciągle tłumaczyć, być wiecznie gotowi, tak do końca nie wiem na co, Internet ogranicza nas do kilku prostych kliknięć oraz do wystukiwania melodii, wklepywanych klawiszami naszych klawiatur (tak na marginesie => klawiatur – uwertur, uwertur – klawiatur 😉 ).

Dlaczego z kolei powinni się tym interesować nasi szefowie?

Bo w pracy nikt Ci nie podskoczy, ani nie powie Ci, że jesteś dupek! Chciałbyś, jako szef, o tym wiedzieć, zaloguj się na Blip. Nie wiem dlaczego ale wydaje mi się, że coraz częściej jest tak, iż więcej prawdy o sobie mówi nam to co robimy w Internecie. Wszystkie nasze ruchy są monitorowane i nikomu to nie przeszkadza, a w Polsce dalej ciągnie się klauzulę o ochronie danych osobowych. Jeśli ktoś na ulicy zapyta Cię o nr tel. raczej mu go nie podasz, ale na fotce, czy na naszej – klasie, to już co innego. Chcesz wiedzieć gdzie mieszka Agnieszka? Nie ma problemu, Google Maps Ci to powie.

Pokaż mi strony, na których masz swoje konta, a powiem Ci kim jesteś.

Po całym dniu, a później tygodniu zmagań uśmiechasz się sam do siebie na myśl: „ciekawe co dziś spotka mnie, w moim wirtualnym małym światku?” Relaks sam na sam przed komputerem ze świadomością, że tak naprawdę wcale nie jesteś sam daje Ci przewagę nad światem zewnętrznym. Poza tym wiesz, że zawsze masz możliwość wyboru, z którego świata w danej chwili chcesz korzystać.

Tak z całą pewnością Internet to jedno wielkie skupisko myśli, to jedna wielka bańka mydlana, która nie chce pęknąć, a z drugiej strony to dzień świstaka i życiopochłaniacz w jednym. MASAKRA.

Zarabianie w Internecie.

W notatce Kasa, Internet & Rock’n’Roll pisałem o tym, że do zarabiania w internecie musimy podejść z odpowiednim dystansem, gdyż nie jest to do końca takie proste i łatwe. Wywołało to małą dyskusję, którą podjąłem z moim „wirtualnym kolegom – Łukaszem Jarzembowskim” z Chcę Być Bogaty.pl. W swojej notatce „Jak zarobić w Internecie” , Łukasz pisze o różnych sposobach zarabiania, wykorzystując do tego celu internet. Nie wiem jednak, co skłoniło go do napisania notki „Zła wiadomość„, w której to z kolei zmienia swoje zdanie? Może nasze komentarze, a może całkiem coś innego co dopiero wyjdzie po jakimś czasie 😉

Łukasz implementując swój wpis, wspomniał jednak o bardzo istotnym czynniku, który w pewnym, a może i największym, stopniu, odpowiedzialny jest za sukces. Unikalna wiedza! Dopiero ta mała blogowa burza mózgów, uświadomiła mi, jak ważnym jest posiadanie unikalnej wiedzy (technicznej, choć niekoniecznie).

Z moich obserwacji internetu wynikałoby, że najlepiej w tym „małym” światku, sprzedają się pomysły, które są proste, wydają się niemożliwe do zrealizowania, oryginalne, wręcz naiwne rzekłbym. Do realizacji takiego celu musimy mieć  to coś. I wiedza wydaje się być tutaj jak najbardziej adekwatna.

Nie wiem jednak jak i gdzie odnaleźć wiedzę, o której mowa w naszych wpisach?

Z mojej strony dodam tylko, iż nie spocznę dopóki, dopóty jej nie znajdę!

Opracowanie planu e-marketingowego. Cz.2

Etapy rozwoju planu e-marketingowego.

Ważnym jest aby pamiętać, że planowanie e-marketingu, nie oznacza rozpoczynania wszystkiego od zera. Wszystkie działania on-line muszą być zgodne z dotychczasowymi celami i założeniami marketingu firmy.

Główne elementy planu e-marketingowego będą obejmować następujące etapy:

  • Identyfikacja grupy docelowej – jeśli twój produkt dociera do zróżnicowanej grupy odbiorców, wytypuj ich w kolejności od najważniejszego do najmniej ważnego, tak aby można im było przydzielić konkrente zasoby. Profil grupy docelowej pozwoli ci zrozumieć ich wymagania i oczekiwania, tak aby można było utrzmać korzyści i koszty na odpowiednim poziomie.
  • Ustanowienie swoich celów – cele mogą obejmować podnoszenie świadomości (o Twojej firmie lub rozpowszechnianiu produktów lub usług), wejścia na nowe rynki, wprowadzania nowych produktów, koncentracje na sprzedaży (sprzedaż przez internet lub zwiększanie częstotliwości sprzedaży produktów obecnym klientom), podnoszenie wewnętrznej efektywności.
  • Decyzje podjęte w obrębie marketingu mix – należy wybrać ten zestaw działań, który pozwoli ci osiągnąć sukces, i jednocześnie wpasuje się w korelację z tradycyjnym modelem marketingowym.
  • Dostosowanie budżetudobrze zaplanowany budżet pozwoli ci uniknąć efektu spirali, tzn. nie będziesz wydawać pieniędzy dwa razy na to samo. Poprzez oszacowanie zysków z prowadzonych działań, z e-marketingu, w późniejszym okresie można to wykorzystać, w celu opracowania analizy kosztów i korzyści.
  • Planowanie działań – określenie taktyki na realizację wybranych działań e-marketingowych. Plan powinien obejmować również inne działania marketingowe, które nie wchodzą w skład e-marketingu, a które są brane pod uwagę.
  • Mierzyć sukces – budować mechanizmy informacji zwrotnej, regularne przeglądy, umożliwiają ocenę skuteczności działań e-marketingowych w szczególności e-commerce jako jednego z najbardziej i najszybciej zmieniającego się obszaru.

Kolejna część będzie poświęcona znaczeniu marki i wizerunku.

Kasa, Internet & Rock’n’Roll.

Jak to na prawdę jest z tym zarabianiem w sieci?

Jako aktywny użytkownik internetu, nie raz kolejne kliknięcia w linki na stronach doprowadzały mnie do serwisów, w których za wszelką cenę ktoś starał się mi udowodnić, że nawet ja jestem w stanie zarobić, czasami nawet bardzo duże pieniądze, nie znając się w ogóle na HTML-u, pozycjonowaniu stron, strategiach internetowych, w ogóle nie musiałem się znać na niczym, jedyne czego musiałem mieć w nadmiarze to optymizmu 🙂

Nie będę ukrywać, że przeglądając któryś z kolei taki serwis, brzmi to bardzo zachęcająco. Tylko pomyśleć – muszę tylko chcieć, nie muszę się na niczym znać, a będę zgarniał kokosy i to wszystko bez wychodzenia z domu! Żyć nie umierać. Jednak ja nigdy nie poddałem się chwili i nie skorzystałem z takich możliwości – zaraz postaram się wyjaśnić dlaczego.

Przede wszystkim, z tym orientowaniem się na temat, tzn., że niby wystarczą dobre chęci, to tak do końca nie wystarczy. Pomyślcie sobie tylko, że pilot leci samolotem i jest tam tylko po to, aby zajmować swoje miejsce w fotelu. Wiem, że w dzisiejszych czasach mamy komputery itp. i że tak na prawdę pilot tylko startuje maszyną i sprowadza ją na ziemię, ale to też nie jest prawda, gdyż w krytycznych sytuacjach, tylko on podejmuje strategiczne decyje, a nie komputer, który, na dobrą sprawę, jeśli taki z niego inteligent, również jest posikany ze strachu 😉 Podobnie wygląda to gdy mówimy o zarabianiu w sieci. Bez odpowiedniej znajomości tematu nie jesteśmy w stanie wygenerować żadnego zysku, a nawet jeśli zarabiamy bo ktoś nas prowadzi za rękę, to muszę Cię zmartwić bracie, gdyż jesteś naiwny, a twój guru, za twoimi plecami, pakuje do kieszeni ciężkie baksy, Tobie zostawiając tylko pensy. Nie chcę twierdzić, że proste zarabianie nie jest możliwe, jednak na pewno nie jest możliwe gdy się na czymś nie znamy, chodź by w podstawowym stopniu lub gdy myślimy, że kasa zacznie płynąć po tygodniu, czy miesiącu pracy.

Aby potwierdzić moją tezę możecie przeczytać co na ten temat napisał Mediafun czyli Budzich, M. Budzich.

Ja jestem podobnego zdania. Nie można komuś narzucać co ma zrobić i w jaki sposób, tak to można tylko podpowiadać. Poza tym, jeśli ktoś nie wkłada w to co robi całego serca, to nawet gdy już osiągnie sukces nie jest on tak przyjemny jak mógłby być i zakładam, że w większej mierze przypisany on może być osobom trzecim.

Mój blog to moja pasja – to mój sukces.

Opracowanie planu e-marketingowego. Cz.1

Wstęp

E-marketing czyli, wykorzystanie cyfrowych technologii w celu zwiększenia sprzedaży twoich produktów i usług, z wykorzystaniem Internetu. Metody te stanowią uzupełnienie klasycznych kampani marketingowych, niezależnie od wielkości twojej firmy oraz branży, w której działasz.

Podstawa działania jest taka sama – dostarczyć odpowiednią i właściwą „wiadomość” dla odpowiedniej grupy docelowej. Chociaż przedsiębiorstwa nadal będą korzystać z tradycyjnych metod marketingowych takich jak reklamy, PR, i direct mail; e-marketing dodaje jednak zupełnie nowy element w marketingu mix. Dzięki  elastyczności e-marketingu, wiele małych przedsiębiorstw może konkurować z tymi większymi ponieważ koszty związane z nakładem finansów na reklamę są znacznie mniejsze.

Korzyści z e-marketingu

E-marketing daje przedsiębiorstwom, niezależnie od ich wielkości, dostęp do rynku masowego w przystępnej cenie. W odróżnieniu np. od telewizji, dodatkowo pozwala na bardzo zindywidualizowany przekaz informacji dostarczanych do odbiorców. Szczególne korzyści z e-marketingu obejmuj:

  • Globalny zasięg – strona internetowa jest w zasięgu każdego, kto podłączony jest do sieci Web. Dzięki temu możemy oferować swoje produkty na całym świecie, wkładając w to niewielkie nakłady pieniężne.
  • Niższe koszty – właściwe zaplanowanie i kierowanie skutecznej kampanii e-marketingowej ma szanse dosięgnąć właściwych klientów za „małe pieniądze”.
  • Monitoring – marketing przez e-mail lub reklamy banerowe ułatwia ustalić jaka metoda jest bardziej efektywna w naszym przypadku. Można uzyskać szczegółowych informacji wraz z odpowiedziami na reklamę.
  • Marketing 24h/dobę – ze stron internetowych klienci mogą korzystać o każdej porze dnia i nocy. Czas i miejsce nie mają znaczenia.
  • Personalizacja – jeśli klient jest podpięty pod bazę danych i skorzysta ze strony internetowej bardzo szybko będziesz mógł określić jaki produkt mu zaoferować. Im więcej klientów będzie kupować produkty na twojej stronie tym bardziej efektywnie dostosujesz produkty do ich potrzeb.
  • One-to-one marketing – e-marketing pozwala dotrzeć do ludzi, którzy chcą wiedzieć o dostępnych usługach lub produktach natychmiast. Ci sami ludzi noszą ze sobą swoje komórki czy urządzenia PDA. Połącz i dostosuj tę wiedzę do siebie, a stworzysz bardzo potężną kampanię reklamową.
  • Bardziej interesujące kampanie – e-marketing pozwala tworzyć interaktywne reklamy z wykorzystaniem narzędzi multimedialnych.
  • Łatwiejsza konwersja – jeśli masz stronę internetową ze sklepem on-line, klient jest już tylko o „kilka kliknięć” od sfinalizowania zakupu. W przeciwieństwie do klasycznego sposobu zakupu produktów, nie musimy się nigdzie ruszać.

Jak zrealizować pomysł?

Czy w Internecie można działać wbrew wszystkim zasadom?

Jeśli ktoś chciałby odnieść sukces, zostać w jakiś sposób wyróżniony, albo po prostu chciałby zwrócić na siebie uwagę, to wydaje mi się, że nie ma innego sposobu niż tylko zdobyć się na odwagę i zwyczajowo iść pod prąd.

Dzięki sieci Internet można bardzo dobrze zarabiać i prowadzić swój biznes, powielając istniejące na rynku produkty, usługi czy innego rodzaju „dobra„. To rzecz jak najbardziej normalna i nie oznacza wcale, że jest czy musi być pozbawiona oryginalności. Oznacza tylko tyle, że to kolejny biznes na rynku.

Jeśli jednak chcemy pokazać światu coś zupełnie nowego, pozbawionego efektu powielania, musimy zapomnieć o dotychczasowych pomysłach, bez kitu, zapomni o wszystkich realnych do zrealizowania pomysłach, a skup się na tych nierealnych. Z pewnością to żadna nowość dla niejednego z was. Pytanie brzmi: tylko jak?

Pomimo tego, że ja osobiście jestem szczerze przekonany, iż każdą metodę da się przedstawić w sposób dotychczas niespotykany (oczywiście sam nie wiem jak ;)), wiem że niektórych zasad związanych z szeroko rozumianym E-Biznesem praktycznie nie da się zmienić albo jest to piekielnie trudne. Jednak nie musimy wyrzekać się wszystkich metod prowadzenia E-Biznesu, to do robienia interesów nie jest nam potrzebne. Możemy natomiast, niejako chronić naszą Idee, narzędziami oferowanymi przez dzisiejszy E-Biznes, po to, aby mogła ona się rozwinąć i nie straciła potencjału, aby później wprowadzić ją na rynek jako coś zupełnie nowego.

Jak zatem działa się wbrew panującym zasadom? To przykładowo mniej więcej tak jak z noszeniem czarnej koszulki w miejscu, w którym wymagał się chodzenia w białych 🙂 Czyli w skrócie polega to na zmianie formy – na ewolucji.

Problem w tym, że jeśli coś nie przekłada się na kasę, to nie ma szans bytu w realnym świecie i w świecie e-biznesu. Można zatem działać konsekwentnie.. Cóż, z doświadczenia powiem, że jeśli nie zacznie się jak najwcześniej, to im więcej ma się zaliczonych wiosen tym bardziej brakuje aspiracji i ambicji. Z tym wczesnym zaczynaniem też nie zawsze zależy to od nas itp. Można włożyć w nasz pomysł dużo pieniędzy.. Heh, wszystko pięknie, ale trzeba je mieć 😉

Trzeba być sobą! Według mnie to podstawowa zasada. Po drugie, można wiedzieć dużo i być inteligentnym, ale specjalistą jest się tylko w jednym obszarze nauki i lepiej się tego trzymać. Pamiętać o szczegółach. Korzystać z mądrości ogólnodostępnych, coś w stylu: „Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy.„. To na prawdę pobudza do myślenia. Starać się zbytnio nie przejmować porażkami. Dać sobie tyle czasu ile będzie tego wymagał nasz pomysł.