Posts Tagged 'e-marketing'

Nowoczesny marketing. Pepsi czy Coca-Cola?

Śledzenie, tego co dzieje się na serwisach społecznościowych opartych o Web 2.0, takich jak Blip, nie powinno dziwić już żadnego specjalistę od marketingu. Użytkownicy owych serwisów, to „żywa gotówka„, która tylko czeka aby wpłynąć na konta firm uczestniczących w rozmowach.

Tutaj muszę poruszyć ważną kwestię. Aby firma nie stała się ofiarą własnej zachłanności i nie skazała się na potępienie w oczach internautów, musi uczestniczyć w rozmowach. Nie może się im przysłuchiwać, nie może „gadać” za dużo, zwyczajnie, musi mieć swoje, marketingowe oczywiście, zdanie w prowadzonych dyskusjach. To bardzo ważna kwestia. Przeholujesz = spamujesz, a tego społeczności bardzo nie lubią.

Wychodzenie na przeciw oczekiwaniom klientów, w tak spersonalizowanych kanałach komunikacyjnych, jest o wiele bardziej skuteczne, gdy ze swoim przekazem docieramy do mniejszych grup, a stosujemy te działania na kilku serwisach, niż gdy na siłę staramy się upchnąć jakiś badziew, tam gdzie nikt tego nie potrzebuje. Mówmy o rzeczach konkretnych. Mniej, a dobrze, prawie zawsze znaczy lepiej, a na pewno znaczy tak w sieci.

Nowoczesny marketing oraz E-Commerce opierają się na zasadach selekcjonowania grup docelowych. Każda taka grupa cechuje się odrębnością, którą możemy poznać tylko dzięki „rozmowie”, chociażby takiej na Blipie, oraz poprzez konkretne działania metodologiczne opierające się na marketingu.

Bo gdybym ja miał sprzedać Tobie telefon, nie zapytałbym Cię o to, jakie funkcje musi on posiadać, ale zapytałbym o to, czy wolisz Pepsi, czy Coca-Cola?

Reklamy

Buzz marketing.

Interakcja z użytkownikami Internetu jest jednym z najważniejszych warunków, który musi zostać spełniony, aby jakikolwiek e-biznes mógł się rozkręcić. Dotyczy to także wielkich przedsiębiorstw, które już mają ugruntowaną pozycję na rynku, jednak, aby nie stracić swojej, jakieś tam pozycji, muszą zmieniać swój wizerunek i dostosowywać go do „praw”, które panują w sieci.

Wszelakie działania marketingowe, których podejmują się firmy, mają na celu „skumanie” nas z produktem, który jest nam oferowany. Firmy w tym celu stosują różne metody. Ja oczywiście jestem fanem buzz marketingu (marketing szeptany), który ma na celu wywarcie wpływu na innych, w taki sposób, aby podzielili się swoja opinią na temat konkretnego produktu.

Czy buzz marketing się sprawdza? Ja zadałbym to pytanie nieco inaczej, a mianowicie: Dlaczego buzz marketing miałby się nie sprawdzić? Wydaje mi się, że jeżeli nawet gdzieś w komentarzach, wypowiedziach itp., trafiają się jakieś podejrzane opinie, to są one bardzo łatwo wychwytywane i albo nie są brane pod uwagę, albo całkowicie przekreślają dany produkt, a przecież nie o taki efekt chodzi jego twórcom. Buzz marketing to nic innego jak zwykła wymiana zdań, taka sama jaką prowadzimy ze znajomymi, gdy rozmawiamy o rzeczach, których używamy na co dzień. Jedyną różnicą jest to, że dyskusja prowadzona jest w sieci, a to z kolei znaczy, że z naszą dyskusją możemy dotrzeć do większego grona ewentualnych zainteresowanych.

Ciekawe jak wyglądałby mobile buzz marketing? Czy przypominałby mobilną wersję blipa? Krótkie wiadomości sms z opinio-reklamą w stylu: „Cześć stary widziałeś ten najnowszy panel dotykowy, jaki montują w czarnej berry?”. W dodatku pisane byłoby to slangiem 😉

Mobilny buzz marketing mógłby w wielkim stopniu przyczynić się do „nagłośnienia” sprawy o produktach czy usługach. Jednak do tego jeszcze daleka droga, bo nie dość, że bardzo nie wiele firm korzysta z reklam przesyłanych przez bluetooth, chociaż nie zdaje sobie nawet sprawy jaki to wabik na kobiety, to dodatkowo prościej byłoby gdyby każdy telefon był wyposażony w Wi-Fi. Dlaczego akurat kobiety? To proste. Facet dostając do rąk nowy telefon wszystkie ustawienia musi dostosować do jego potrzeb, czyli aby oszczędzić zużycie baterii wyłącza niepotrzebnie działające połączenia itp. Kobieta z kolei, wkłada telefon od razu do torebki, nie patrząc na to czy jakiś tam bluetooth, IrDA lub Wi-Fi jest włączone. Nie raz sprawdzałem będąc w różnych miejscach jak wiele telefonów korzysta właśnie z funkcji bluetooth i zawsze wyszukałem jakiś telefon. Poza tym, kobietom pewnie podobało by się gdyby  nagle, tak zupełnie przez przypadek, coś podpowiedziało im, że właśnie ten sklep warty jest odwiedzenia.

Fajny ten buzz marketing, a związane z nim możliwości bardzo duże.

Mobilny marketing.

Już nie raz zastanawiałem się, dlaczego spece od reklamy nie wzięli w swoje obroty telefonów komórkowych i nie przygotowali ciekawych oraz trafnych kampanii reklamowych, przeznaczonych w głównej mierze dla użytkowników urządzeń mobilnych? Dla porównania reklama w internecie to codzienność, a ze względu na jej specyficzność trafia do bardzo szerokiego grona użytkowników na całym świecie.

Personalizacja (to słowo zna dziś praktycznie każda osoba, która ma chodź by niewielki kontakt ze środowiskiem  IT) i  spersonalizowany marketing (E-marketing), który wypiera reklamę tradycyjną, gdyż sam w sobie jest jakoby osobistym doradcą do spraw naszego gustu, zajmuje się dziś odczytywaniem naszych potrzeb. Dlaczego więc na moim telefonie komórkowym, jak dotąd, zobaczyłem bodajże trzy reklamy?

Telefony towarzyszą na każdym kroku. Dzięki nim utrzymujemy kontakt z otaczającym nas światem. Zapamiętują za nas ważne daty i wydarzenia, zapisują nasze notatki, pisemne i słowne. Łączą się z internetem. Czasami nawet ratują nam życie (bo o odebraniu komuś życia jeszcze nie słyszałem 😉 ).

Telefony są nam jak najbardziej osobistymi i wielu z Nas, nie ma się nawet co oszukiwać, czuje się źle, gdy zapomina o wzięciu ze sobą z domu swojej komórki.

Spersonalizowany marketing największe szanse powodzenia ma właśnie poprzez propagowanie go w usługach telekomunikacyjnych. Firmy te, nie musiałyby nawet specjalnie wkładać  wielkiej kasy w zapoznawanie się ze swoimi klientami, bo większość z nas korzysta z usług jednego operatora, z przyzwyczajenia. Poza tym, tak na marginesie, nawet przy tak szybkim rozwoju telefonii komórkowej w Polsce nadal mamy monopol narzucony przez trzy największe firmy, a teraz może cztery, więc taki stan rzeczy spowodowany jest raczej podświadomym podejściem do sprawy.

Co więc powstrzymuje branżę od zalewania nas reklamami w telefonie? Może właśnie to, że chcemy aby telefon pozostał osobisty i nie chcemy oglądać na nim reklam? Może jest to zbyt drogie?

Coś co mi osobiście się bardzo podoba to 36i6. Oferta na kartę, gdzie nie mając nic na koncie można, za odsłuchanie reklam, dostać pewną kwotę do wykorzystania na rozmowy czy sms-y. Bardzo to przekonywujące.

Electronic Arts w promocji swojej gry Spore wykorzystało mobilny marketing.

Słyszałem już nawet o reklamach przesyłanych na Bluetooth. Dzieję się to tak, iż np. przechodząc obok jakiegoś sklepu dostajemy informację przesłaną połączeniem Bluetooth o produktach znajdujących się w ofercie.

Rynek, w którym nie występują rzeczy trzecie, pomiędzy telefonem, a jego właścicielem to wręcz stan idealny. Nabiera to jeszcze większego znaczenia wtedy, gdy zdajemy sobię sprawę z potencjału jaki drzemie w tak spersonalizowanej formie reklamy.

I o tej formie napiszę przy okazji następnego wpisu dotyczącego mobilnego marketingu.

Opracowanie planu e-marketingowego. Cz.2

Etapy rozwoju planu e-marketingowego.

Ważnym jest aby pamiętać, że planowanie e-marketingu, nie oznacza rozpoczynania wszystkiego od zera. Wszystkie działania on-line muszą być zgodne z dotychczasowymi celami i założeniami marketingu firmy.

Główne elementy planu e-marketingowego będą obejmować następujące etapy:

  • Identyfikacja grupy docelowej – jeśli twój produkt dociera do zróżnicowanej grupy odbiorców, wytypuj ich w kolejności od najważniejszego do najmniej ważnego, tak aby można im było przydzielić konkrente zasoby. Profil grupy docelowej pozwoli ci zrozumieć ich wymagania i oczekiwania, tak aby można było utrzmać korzyści i koszty na odpowiednim poziomie.
  • Ustanowienie swoich celów – cele mogą obejmować podnoszenie świadomości (o Twojej firmie lub rozpowszechnianiu produktów lub usług), wejścia na nowe rynki, wprowadzania nowych produktów, koncentracje na sprzedaży (sprzedaż przez internet lub zwiększanie częstotliwości sprzedaży produktów obecnym klientom), podnoszenie wewnętrznej efektywności.
  • Decyzje podjęte w obrębie marketingu mix – należy wybrać ten zestaw działań, który pozwoli ci osiągnąć sukces, i jednocześnie wpasuje się w korelację z tradycyjnym modelem marketingowym.
  • Dostosowanie budżetudobrze zaplanowany budżet pozwoli ci uniknąć efektu spirali, tzn. nie będziesz wydawać pieniędzy dwa razy na to samo. Poprzez oszacowanie zysków z prowadzonych działań, z e-marketingu, w późniejszym okresie można to wykorzystać, w celu opracowania analizy kosztów i korzyści.
  • Planowanie działań – określenie taktyki na realizację wybranych działań e-marketingowych. Plan powinien obejmować również inne działania marketingowe, które nie wchodzą w skład e-marketingu, a które są brane pod uwagę.
  • Mierzyć sukces – budować mechanizmy informacji zwrotnej, regularne przeglądy, umożliwiają ocenę skuteczności działań e-marketingowych w szczególności e-commerce jako jednego z najbardziej i najszybciej zmieniającego się obszaru.

Kolejna część będzie poświęcona znaczeniu marki i wizerunku.

Opracowanie planu e-marketingowego. Cz.1

Wstęp

E-marketing czyli, wykorzystanie cyfrowych technologii w celu zwiększenia sprzedaży twoich produktów i usług, z wykorzystaniem Internetu. Metody te stanowią uzupełnienie klasycznych kampani marketingowych, niezależnie od wielkości twojej firmy oraz branży, w której działasz.

Podstawa działania jest taka sama – dostarczyć odpowiednią i właściwą „wiadomość” dla odpowiedniej grupy docelowej. Chociaż przedsiębiorstwa nadal będą korzystać z tradycyjnych metod marketingowych takich jak reklamy, PR, i direct mail; e-marketing dodaje jednak zupełnie nowy element w marketingu mix. Dzięki  elastyczności e-marketingu, wiele małych przedsiębiorstw może konkurować z tymi większymi ponieważ koszty związane z nakładem finansów na reklamę są znacznie mniejsze.

Korzyści z e-marketingu

E-marketing daje przedsiębiorstwom, niezależnie od ich wielkości, dostęp do rynku masowego w przystępnej cenie. W odróżnieniu np. od telewizji, dodatkowo pozwala na bardzo zindywidualizowany przekaz informacji dostarczanych do odbiorców. Szczególne korzyści z e-marketingu obejmuj:

  • Globalny zasięg – strona internetowa jest w zasięgu każdego, kto podłączony jest do sieci Web. Dzięki temu możemy oferować swoje produkty na całym świecie, wkładając w to niewielkie nakłady pieniężne.
  • Niższe koszty – właściwe zaplanowanie i kierowanie skutecznej kampanii e-marketingowej ma szanse dosięgnąć właściwych klientów za „małe pieniądze”.
  • Monitoring – marketing przez e-mail lub reklamy banerowe ułatwia ustalić jaka metoda jest bardziej efektywna w naszym przypadku. Można uzyskać szczegółowych informacji wraz z odpowiedziami na reklamę.
  • Marketing 24h/dobę – ze stron internetowych klienci mogą korzystać o każdej porze dnia i nocy. Czas i miejsce nie mają znaczenia.
  • Personalizacja – jeśli klient jest podpięty pod bazę danych i skorzysta ze strony internetowej bardzo szybko będziesz mógł określić jaki produkt mu zaoferować. Im więcej klientów będzie kupować produkty na twojej stronie tym bardziej efektywnie dostosujesz produkty do ich potrzeb.
  • One-to-one marketing – e-marketing pozwala dotrzeć do ludzi, którzy chcą wiedzieć o dostępnych usługach lub produktach natychmiast. Ci sami ludzi noszą ze sobą swoje komórki czy urządzenia PDA. Połącz i dostosuj tę wiedzę do siebie, a stworzysz bardzo potężną kampanię reklamową.
  • Bardziej interesujące kampanie – e-marketing pozwala tworzyć interaktywne reklamy z wykorzystaniem narzędzi multimedialnych.
  • Łatwiejsza konwersja – jeśli masz stronę internetową ze sklepem on-line, klient jest już tylko o „kilka kliknięć” od sfinalizowania zakupu. W przeciwieństwie do klasycznego sposobu zakupu produktów, nie musimy się nigdzie ruszać.

Blog w przedsiębiorstwie – inteligentny blog.

Blog w przedsiębiorstwie może stać się skutecznym narzędziem służącym do zwiększenia potencjału firmy. I teraz musiało by paść pytanie – Dlaczego tak mało polskich firm, w sposób profesjonalny (bodajże 26!), wykorzystuje ten darmowy środek dostępu do informacji oraz jej bezpośredniego przekazu praktycznie do każdego pracownika bądź, jeśli zajdzie taka potrzeba, niezliczonej rzeszy odbiorców? W dodatku informacji, która może być bez przeszkód i w każdym momencie aktualizowana.

Po moim krótkim wstępie zaraz zadałem pytanie dotyczące wykorzystania blogów jako nośnika informacji w polskim przedsiębiorstwie. Nie bez powodu oczywiście odwołałem się do polskiego przedsiębiorstwa i nie bez powodu napisałem we wstępnie, że blog może zwiększyć potencjał firmy.

Chciałbym jeszcze tylko dodać, że jako socjolog, poruszę również kwestię dotyczącą pewnych aspektów psychospołecznych.

W wielu przedsiębiorstwach powoływane są specjalne osoby zajmujące się zarządzaniem wiedzą, którym głównym zadaniem jest tworzenie takich warunków w firmie, aby do wiedzy można było dotrzeć oraz aby wiedza w organizacji była domeną poszczególnych jednostek. Jeśli organizacja dobrze zarządza wiedzą, to żaden z pracowników nie ma „monopolu” na wiedzę tzn. można go zastąpić bez znacznego spadku efektywności działania przedsiębiorstwa. Jednocześnie nowy pracownik może szybko zdobyć wiedzę potrzebną do wykonywania swojej specjalności. Tego typu proces zachodzi obecnie w dużych firmach konsultingowych. Zarządzanie wiedzą może dotyczyć zarządzania informacją lub zarządzania ludźmi. Zarządzaniem wiedzą może się zajmować organizacja jako całość albo poszczególne osoby.

Dlaczego zatem Blog miałby pomagać w rozwijaniu takiego modelu przedsiębiorstwa? Na to pytanie jest właściwie kilka odpowiedzi.

Jako, że wiedza w ostatnich latach stała się zasobem, który buduje wartość firmy oraz skraca przebieg informacji poprzez właściwe jej ukierunkowanie, możemy stwierdzić, iż aby taka zależność mogła zajść wiedza musi być w odpowiedni sposób gromadzona i „przechowywana”. Blog wydaje się być idealnym narzędziem do wykorzystania go w takim celu. Jakie są główne zalety bloga prowadzonego online.

  1. Przede wszystkim dostępny jest za darmo.
  2. Jego obsługa jest intuicyjnie prosta.
  3. Jest wygodny w prowadzeniu.
  4. Informacje i aktualizacje dostępne są natychmiastowo.
  5. Notatki wpisywane są językiem potocznym, który jest szybciej i bardziej przyswajalny.
  6. Może, ale i nie musi, być dostępny tylko dla wybranej grupy docelowej.
  7. Jego wielkość jest praktycznie nieograniczona.
  8. Dzięki możliwości komentowania można usłyszeć zdanie innych na dany temat.
  9. Ponieważ blog jest swobodnym narzędziem często bywa bardzo konstruktywny.
  10. Możemy lepiej zrozumieć zjawiska zachodzące w firmie i sprawić by nasze usługi czy produkty stały się bardziej przyjazne dla odbiorców, co znacząco wpływa na późniejszą sprzedaż.

Powróćmy zatem do pytania: dlaczego w Polsce nie piszemy blogów? Wydaje mi się, że jest to spowodowane czasem, który musielibyśmy poświęcić na jego pisanie. Polskie przedsiębiorstwa działają w oparciu o metodę maksymalnego wykorzystania pracownika za minimum włożonych w niego pieniędzy. Tak, tak, proszę w tym miejscu nie komentować tego co napisałem, że to wcale nie prawda i że w Polsce ludzie zarabiają całkiem sporo. To jest prawda, jednak mi chodzi o coś innego. Dlaczego np. jakiś budowlaniec nie mógłby prowadzić swojego bloga, w którym za pewne niejeden z nas wyszukałby przydatnych i interesujących informacji. Ponieważ gdy wraca do domu jest wyczerpany i nie ma ochoty na pisanie bloga gdyż nie widzi w tym żadnego sensu, ani pożytku dla niego.

W czymś podobnym spotkałem się jak byłem na praktykach w Urzędzie Miasta Rybnika. W pracy wszyscy byli chętni do wszystkiego, każdy pracował zgodnie z normami ISO, jednak z godziną, która obwieszczała nadejście końca dnia pracy, każdy zapominał o istnieniu UM w Rybniku. Więc dlaczego nasze piękne miasto nie ma swojego bloga, który na pewno jeszcze bardziej wpłynął by na jego popularność? Brak czasu? Lenistwo? A może..

Kolejną sprawą jest zwykły brak aprobaty dla metod wykorzystujących narzędzia informatyczne. Oczywiście każde przedsiębiorstwo ma swoją stronę www jest ciągle aktualizowana, mamy dostęp do produktów itd. Jednak blogi, prowadzone przez pracowników oferują najnowsze pomysły w zarysie, ciekawe spostrzeżenia, konkluzje, pokazują firmę od strony jej życia wewnętrznego. Dziś w czasach personalizowania wszystkiego taki kontakt z klientem wydaje się być czymś oczywistym. Dla przykładu pokażę wam dwie firmy zajmujące się web hostingiem jedna z Polski i jej odpowiednik na zachodzie.

Oto strona polskiej firmy:

domeny-blogOto strona zachodniego odpowiednika:

domeny-blog-2

Bolesna prawda jednak ja żadnej „Ameryki” nie odkryłem. Tak właśnie wygląda to w Polsce. I nie raz zastanawiałem się jak można by ów fakt zmienić. To jednak temat na inną notatkę.

Dodatkowych informacji odnośnie definiowania zarządzania wiedzą odnośnie wykorzystania w tym celu informacji zawartych w blogu znajdziecie w notatce Definiowanie zarządzania wiedzą.

Temat blog w przedsiębiorstwie – inteligentny blog, będzie przeze mnie kontynuowany.

Online marketing. Cz.1.

Oto kontynuacja mojego pierwszego wpisu na temat online marketingu.

Zarządzanie bazą danych klienta.

  • Kompilacja danych klientów

Tutaj można wykorzystać dotychczasowe informacje zgromadzone o klientach, nie ważne czy są to dane gromadzone w komputerach, czy manualnie. Przy okazji można sprawdzić aktualność tych danych, przed ich kompilowaniem.

Konta systemów mogą, a właściwie to powinny, zawierać takie dane jak m.in.:

  1. Faktury;
  2. Listy;
  3. Listę aktualnych klientów.

Powinno się rozważyć jakie informacje będą nam najbardziej przydatne. Mogą to być:

  1. Informacje kontaktowe: adres, nr telefonu, faksu, dane osoby kontaktowej.
  2. Historię dotychczasowych zakupów. Lista produktów, które im najbardziej odpowiadały.
  3. Historia skarg.
  4. Historia zakupów, czy płatności były dokonywane na czas, jak rentowny jest klient, czy warto z nim nadal współpracować.

W sumie te dane powinny pokazać Ci twoich najlepszych i najgorszych klientów oraz co kupowali oni od Ciebie.

Następnym etapem jest podjęcie decyzji o odpowiedniej strukturze danych.

Jeżeli np. zaopatrzysz rynek biznesowy, powinieneś mieć wiedzę na temat tego w jakich sektorach działają twoi klienci, czy działają w sektorze publicznym, czy państwowym ilu ludzi zatrudniają, jakie jest ich rozmieszczenie. W jakie sposób składają zamówienia, jaka jest ich ilość, czy są to małe, a może duże zamówienia, jaka jest ich częstotliwość?

Jeśli sprzedajesz produkty konsumentom powinieneś skompilować informacje o wieku grupy docelowej, zachowania podczas zakupu przez nich towarów. Należy też zwrócić uwagę na ich przywiązanie do marki, lojalność wobec firmy. Oczywiście podział na płeć kupujących, zawód oraz zbliżony dochód.

Przy kompilowaniu tych informacji zbadaj o to i sprawdź czy dochowujesz w pełni zasad o ochronie danych osobowych oraz czy spełniasz wszystkie wymogi prawne.

  • Opracowanie baz danych klienta

Dobrze opracowana baza danych będzie zawierać dane o potencjalnych przyszłych i obecnych klientach. Zaś ci, którzy pytali o twoją firmę powinni być zapamiętani aby mieć do nich dostęp w przyszłości.

Musimy pamiętać, że nie wszyscy klienci mają takie same potrzeby. Ich profile muszą być zgodne z ich wymaganiami. W ten prosty sposób można bardzo dobrze zorientować się czego twój klient tak na prawdę potrzebuje, a co ty możesz mu zaoferować. Po ustaleniu profilu należy rozważyć dodatkowe możliwości sprzedaży produktów.

  • Utrzymanie aktualności bazy danych

Zasady utrzymania aktualności baz danych w komputerze mają zasadnicze znaczenie dla skuteczniego zarządzania relacjami z klientami. Dobrym pomysłem jest zatem „czyszczenie” tych baz regularnie.

Niedokładność danych jest nie tylko stratą pieniędzy ale również może mieć zly wpływ na wizerunek firmy poprzez: błędne adresowanie, duplikowanie wiadomości, personalizację błędów. Niewystarczające dane zmniejszają zdolność do dotarcie do właściwego klienta. Zaawansowane, nazwijmy to „taggowanie” danych, zapewnia możliwie najwyższe standardy dokładności i spójności danych.

Przyjmując takie metody możesz:

– zwiększyć efektywność przedsiębiorstwa,

– zapewnić zgodność z zobowiązaniami prawnymi,

– poprawić skuteczność kampanii.

Jeśli prowadzisz rejestr zmian rozważyć automatyzację aktualizacji systemu bądź integrację z innymi systemami. Utrzymywanie aktualnych danych o klientach, tych obecnych jak i potencjalnych, pomoże ci w zmniejszeniu kosztów na marketing, poprawi jakość odpowiedzi, zwiększy precyzyjność komunikacji telefonicznej, faksowej czy e-mail.