Archive for the 'marketing' Category

„Touch” Marketing.

Nie chwaląc się, ostatnio wygrałem nowy telefon, Nokię 5800 XM. Wygrałem go w konkursie organizowanym przez My Nokia. Cała rzecz polegała na tym, aby ułożyć ciekawą kompozycję z dostępnych dźwięków, pod wybraną melodię. Do wyboru był podkład Pop, Dance, Hip-hop, Rock i Wolna. Bardzo się ucieszyłem na wieści o tej wygranej bo i tak zamierzałem „uzbroić” się w nowy telefon. Nie zależało mi oczywiście na takim telefonie, gdyż mój portfel świeci pustkami 😉 no ale skoro już jest, to niech i tak zostanie 😉

Wygrana wygraną, jednak czas skoncentrować się na temacie notatki.

Nie miałem jeszcze przyjemności obcowania z telefonem, który posiada wyświetlacz dotykowy, oczywiście poza stoiskami sklepowymi, ale ocena, której dokonałem na temat telefonów z dotykowymi panelami była błędna. Od dwóch tygodni moja nowa Nokia „uświadamia mnie”, że jeśli jest coś czego mogę „dotknąć”, a w razie konieczności obrócić wyświetlacz i dostosować wyświetlaną treść do potrzeb wyświetlanego, mogę to sprzedać nie wkładając w to nawet zbyt wielkiego wysiłku. Dlaczego?

Bo najzwyczajniej w świecie to wielka frajda.

Touchscreeny poszerzają granice marketingu. Chyba o sukcesie App Store nie muszę wspominać. Ilość sprzedanych aplikacji, to w niektórych przypadkach liczby powyżej kilku milionów. Przekładając to na dolary, sprawa sama się wyjaśnia.

Sposób dostarczania, a co za tym idzie odbierania bodźców na urządzeniu z dotykowym wyświetlaczem jest zupełnie inny, niż na standardowych wyświetlaczach. Np.: Załóżmy, że odwiedzamy stronę sklepu Levis. Wybieramy spodnie, które chcemy kupić i oglądamy je z każdej strony, gdyż możemy za pomocą rysika albo palca obrócić je o 180°. Duże wyświetlacze dodatkowo potęgują efekt całej zabawy.

Droga rozwoju nowoczesnych technologii to wyzwanie dla marketingu, ale i jednocześnie nowy sposób docierania do klienta. Bardziej osobisty i skoncentrowany na potrzebach jednostkowych. Sądzę, że touchscreeny w dużym stopniu ułatwią wymianę informacji pomiędzy tymi dwoma podmiotami.

Nowoczesny marketing. Pepsi czy Coca-Cola?

Śledzenie, tego co dzieje się na serwisach społecznościowych opartych o Web 2.0, takich jak Blip, nie powinno dziwić już żadnego specjalistę od marketingu. Użytkownicy owych serwisów, to „żywa gotówka„, która tylko czeka aby wpłynąć na konta firm uczestniczących w rozmowach.

Tutaj muszę poruszyć ważną kwestię. Aby firma nie stała się ofiarą własnej zachłanności i nie skazała się na potępienie w oczach internautów, musi uczestniczyć w rozmowach. Nie może się im przysłuchiwać, nie może „gadać” za dużo, zwyczajnie, musi mieć swoje, marketingowe oczywiście, zdanie w prowadzonych dyskusjach. To bardzo ważna kwestia. Przeholujesz = spamujesz, a tego społeczności bardzo nie lubią.

Wychodzenie na przeciw oczekiwaniom klientów, w tak spersonalizowanych kanałach komunikacyjnych, jest o wiele bardziej skuteczne, gdy ze swoim przekazem docieramy do mniejszych grup, a stosujemy te działania na kilku serwisach, niż gdy na siłę staramy się upchnąć jakiś badziew, tam gdzie nikt tego nie potrzebuje. Mówmy o rzeczach konkretnych. Mniej, a dobrze, prawie zawsze znaczy lepiej, a na pewno znaczy tak w sieci.

Nowoczesny marketing oraz E-Commerce opierają się na zasadach selekcjonowania grup docelowych. Każda taka grupa cechuje się odrębnością, którą możemy poznać tylko dzięki „rozmowie”, chociażby takiej na Blipie, oraz poprzez konkretne działania metodologiczne opierające się na marketingu.

Bo gdybym ja miał sprzedać Tobie telefon, nie zapytałbym Cię o to, jakie funkcje musi on posiadać, ale zapytałbym o to, czy wolisz Pepsi, czy Coca-Cola?

Buzz blip marketing.

Słuchając nie dawno podcastu: Why We Twitter?, na stronie Marketing Online Live zaciekawiło mnie, gdy podczas rozmowy usłyszałem fragment historii związanej z Twitter, którą opisywał jeden z prowadzących.

Fragment podcastu dotyczący wpisu na twitter:

– „(…)Chyba już nigdy nie skorzystam z usług biura podróży Orbis!„.

po chwili odpowiedź:

– „Tu biuro podróży Orbis, w czym możemy Panu pomóc?(…)„.

I pomyślałem sobie, jak miło z ich strony. Firmy tak bardzo troszczą się o klienta, że zakładają konta na serwisach społecznościowych (takich jak: Twitter, Blip), aby mieć ciągły kontakt ze swoimi klientami i służyć im swoją pomocą w razie potrzeby. To bardzo spersonalizowana forma kontaktu. Drugi z autorów podcastu, tak przynajmniej mi się wydaje, był równie zaskoczony jak ja gdy jego kolega mu o tym opowiadał.

Wysnuty wniosek: firmowa strona to niewystarczające medium w dzisiejszej rzeczywistości wirtualnej. Komunikacja z klientami przenosi się na serwisy społecznościowe, na których firmy posiadają swoje profile, tak samo jak wszyscy użytkownicy, a rozmowa ma formę luźnej i potocznej gadki, a nie formalnej wymiany zdań, gdzie często klient stawał się petentem.

W jakim kierunku to zmierza? No na pewno w dobrym 🙂

Wyobraźmy sobie sytuację, w której jesteśmy, w mieście x i nagle potrzebujemy informacji o komunikacji miejskiej (to tylko przykład). Mamy ze sobą swoją komórkę, co robimy? Wysyłamy wiadomość tekstową na profil komunikacja miejska z zapytaniem: „o której jest najbliższy autobus z miejscowości x na dworzec główny miejscowości x„, a za chwilkę otrzymujemy info przesłane z profilu komunikacji miejskiej o odjazdach autobusów. Wiem, że możemy zrobić to samo odpalając Operę Mini i zwyczajnie skorzystać z wyszukiwarki, ale pewnie zajęło by nam to trochę więcej czasu. Poza tym, któż z Nas nie docenił by „pomocy” oferowanej za darmo.

Marketingowe podejście do serwisu Blip zawiera w sobie jeszcze jeden ważny aspekt. Prędkość rozprzestrzeniania się informacji. Z tego co ja się orientuję konto na Blip ma już Wykop, Sfora, TVN Warszawa, Dziennik Internautów i pewnie jeszcze wiele innych serwisów. To jest już coś, ale miło by było gdyby do tego grona dołączyły firmy np. telekomunikacyjne, turystyczne itd. Prosty, krótki i treściwy wpis wraz z linkiem dają gwarancję pewności, że dotrze on do grupy docelowej i nie tylko.

Blip w przyszłości może w Polsce wyznaczać standardy buzz marketingu, a przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Zobaczymy jak będzie.

SMS&Mobile Marketing.

Nie będę wyjaśniał czym jest SMS, bo chyba nie ma dziś osoby, która by tego nie wiedziała. Za to z co raz większą ciekawością zagłębiam się w możliwości wykorzystania mobilnych urządzeń do celów marketingowych. Zwyczajnie nie daje mi to spokoju. Jak tylko zaczynam myśleć, że na świecie jest już prawie 2 mld użytkowników „komórek”, to wizja dochodu na taką skalę staje się dla mnie wyzwaniem.

Jako narzędzie marketingowe, sms, jest chyba najprostszą formą kontaktu reklamy z odbiorcą/klientem. Telefony traktujemy bardzo osobiście co daje nam przewagę nad formą treści jaka ma trafić do konkretnego odbiorcy. Zabieramy je ze sobą wszędzie więc i reklama trafi do Nas wszędzie. I jako, że mamy taką tendencję do odczytywania/odbierania każdego sygnału jaki wydobywa się z naszej „komórki” ;), możemy być pewni, że reklama na pewno do Nas dotrze (w takim sensie, że ją odczytamy, a to z kolei daje nam przewaga nad reklamą e-mailową, którą przeważnie rozpoznajemy po temacie i raczej od razu ją usuwamy). Bo może i komputer znowu jest osobisty, ale to telefony komórkowe są przyszłością mobilności internetowej.

Oczywiście taka forma reklamy nie jest wolna od wad. Największą jest to, że musimy ograniczyć się do 160 znaków w jednej wiadomości tekstowej. I pomimo tego, że dostawałem już dłuższe reklamy rozłożone, jeśli się nie mylę, na trzy sms-y, to akurat w tej formie najbardziej efektywnie jest, gdy najważniejsze info zamieszczone jest w pierwszych wersach reklamy. Kolejną ważną sprawą jest podpis nadawcy. Nie lubię gdy wyświetla mi się tylko numer, którego nie znam i muszę kombinować „co/kto to znowu się dobija?„.

Pisałem już o tym, że musimy na nowo poznać swoich odbiorców. Ten spersonalizowany przekaz w mobilnej branży wchodzi na jeszcze wyższy poziom. Tutaj musimy mieć stu procentową pewność, że właściwa treść trafia do właściwego odbiorcy. Do osiągnięcia takiego celu potrzeba nam narzędzi. Więc oto i one:

Narzędzia Marketingu Mobilnego

  • SMS
  • MMS
  • WAP
  • infolinie IVR
  • voice mailing
  • nośniki reklamowe z funkcją Bluetooth
  • kody 2D
  • zaawansowane mkupony
  • mobilne płatności
  • zaawansowane aplikacje Java, widgety
  • rozpoznawanie obrazów
  • nawigacja online
  • advergaming
  • videostreaming
  • portale mobilne
  • mobilny marketing wirusowy
  • SMS MT

Źródło

Jako że jestem wielkim fanem telefonów komórkowych będę trzymał rękę na pulsie w sprawach związanych z mobilnym marketingiem. Swoją drogą, ciekawe czy Polacy, gdyby mieli taką możliwość, dokonywali by płatności za pośrednictwem telefonu komórkowego? Bo ja jestem jak najbardziej za taką formą płatności. Już teraz nie mogę się odzwyczaić od płacenia w każdym miejscu i za wszystko kartą płatniczą więc czekam na moment, w którym za wszystko płacić będę telefonem.