A jednak lokalnie..

Technorati Tagi: ,,

Do niedawna myślałem, że udział w największych projektach związanych z reklamą to cała esencja marketingu. Wydawało mi się, że więcej znaczy lepiej, bo możemy więcej zarobić. Zdania nie zmieniałem nawet w momencie, w którym pisałem o tym, że treść np. na blogu, powinna być zawsze sprowadzana do konkretów. Oczywiście ja na swoim blogu nie zarabiam, tak więc nie ważne ile i co w nim napiszę, zawsze wychodzę na to samo. Jednak czasy się zmieniają, zmienia się także sposób w jaki rozmawiamy z ludźmi na temat tego co i gdzie kupują, że nie wspomnę, iż zmienia się również to co ludzie czytają i ile czasu poświęcają na jedno i drugie.

Przy tak wielkiej ilości wszystkiego co nowe ludzie zaczynają ignorować więcej niż połowę z tych wszystkich nowości. W takim wypadku ich uwagę koncentruje się tylko na rzeczach, które są niezwykłe. Co więcej, ta niezwykłość musi być im dostarczona praktycznie do drzwi ich domów.

Ja przyznam się bez bicia, ale nie nadążam za każdą nowością, która pojawia się w Internecie, gdyż poświęcenie czasu np. dla jednego serwisu, który w jakiś sposób przyciągnie moją uwagę, zajmuje mi przynajmniej kilka godzin. Czytanie artykułów, które mnie interesują to kolejne kilka godzin, a mówię tu tylko o tym co ładuje mi się na RSS-a, bo na szukaniu tego co ciekawe tracę czasami nawet więcej niż dobę.

Więc co robić gdy nawarstwienie możliwości jest zbyt duże do ilości odbiorców? Skupić się tylko na obszarach peryferyjnych. Gdyż to są miejsca, gdzie właściwa treść trafia do właściwych odbiorców. I co najważniejsze, peryferia zamieszkują ludzie, którzy przy odrobinie szczęścia będą gadać o twoim produkcie lub usłudze, a wieści o tym będą się rozprzestrzeniać po okolicy i przyciągać do Ciebie nowych, od razu pozytywnie nastawionych i zaufanych klientów.

Ostatnio w blogosferze toczy sie rozmowa na temat potyczek jakie rozgrywają się pomiędzy treściami zamieszczanymi w serwisach internetowych, agregatorach treści itp., a gazetami w formie tradycyjnej. Chodzi o to, do kogo należy oryginalna informacja i kto w związku z tym generuje sobie traffic na stronie. Ja skomentuje to następująco. Wydaje mi się, że tradycyjne gazety powinny bardziej skupić się na działaniach lokalnych i przede wszystkim na tym, że są gazetami z kiosków, które ludzie i tak będą kupować, a w Internecie niech podejmują działania opierające się na współpracy z blogerami, czy serwisami, typu Wykop. Przecież czytanie jednego niusa w kilku różnych miejscach nie zmieni jego istoty. I nikt mi również nie wmówi, że taka jest nadal idea Internetu (linkowanie). Dziś tak już to nie działa, liczą się inne rzeczy. Oczywiście linkowanie jest ważne, ale nie w sensie powielania ciągle tego samego. Gdyby tak było, to nawet ja zarabiał bym na moim blogu😉

Internet odzwierciedla Nas. A My zaczyna się od jednostki poprzez grupy aż do społeczności. Każda instytucja musi wymierzyć dobrze swoje siły na zamiary i dopiero wtenczas decydować do której warstwy społeczeństwa się kierować, a nie bezsensownie starać się wepchnąć chłam tam gdzie go nie potrzebują.

Co do pomysłów na niedaleką przyszłość to pewnie za niedługo (a może nawet dzieje się tak już teraz, tylko o tym nie wiem) będzie tak, że na naszych osiedlach będą stawiać przekaźniki, które będą nam dostarczać gazety w wersji elektronicznej do naszych elektronicznych czytników. W ten sposób pozbędziemy się przynajmniej dzieci na bmx-ach rozrzucających gazety po podwórkach.

Działając lokalnie zapewniamy sobie zaufanie. Działając lokalnie musimy działać w sposób niezwykły, a nie nowoczesny. Nowoczesność nie rządzi na osiedlach😉 Na osiedlu musisz być niezwykły, bo to daje lokalności temat do rozmów, temat na zakupy, na których Ty będziesz zarabiał.

0 Responses to “A jednak lokalnie..”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: