Kasa, Internet & Rock’n’Roll.

Jak to na prawdę jest z tym zarabianiem w sieci?

Jako aktywny użytkownik internetu, nie raz kolejne kliknięcia w linki na stronach doprowadzały mnie do serwisów, w których za wszelką cenę ktoś starał się mi udowodnić, że nawet ja jestem w stanie zarobić, czasami nawet bardzo duże pieniądze, nie znając się w ogóle na HTML-u, pozycjonowaniu stron, strategiach internetowych, w ogóle nie musiałem się znać na niczym, jedyne czego musiałem mieć w nadmiarze to optymizmu🙂

Nie będę ukrywać, że przeglądając któryś z kolei taki serwis, brzmi to bardzo zachęcająco. Tylko pomyśleć – muszę tylko chcieć, nie muszę się na niczym znać, a będę zgarniał kokosy i to wszystko bez wychodzenia z domu! Żyć nie umierać. Jednak ja nigdy nie poddałem się chwili i nie skorzystałem z takich możliwości – zaraz postaram się wyjaśnić dlaczego.

Przede wszystkim, z tym orientowaniem się na temat, tzn., że niby wystarczą dobre chęci, to tak do końca nie wystarczy. Pomyślcie sobie tylko, że pilot leci samolotem i jest tam tylko po to, aby zajmować swoje miejsce w fotelu. Wiem, że w dzisiejszych czasach mamy komputery itp. i że tak na prawdę pilot tylko startuje maszyną i sprowadza ją na ziemię, ale to też nie jest prawda, gdyż w krytycznych sytuacjach, tylko on podejmuje strategiczne decyje, a nie komputer, który, na dobrą sprawę, jeśli taki z niego inteligent, również jest posikany ze strachu😉 Podobnie wygląda to gdy mówimy o zarabianiu w sieci. Bez odpowiedniej znajomości tematu nie jesteśmy w stanie wygenerować żadnego zysku, a nawet jeśli zarabiamy bo ktoś nas prowadzi za rękę, to muszę Cię zmartwić bracie, gdyż jesteś naiwny, a twój guru, za twoimi plecami, pakuje do kieszeni ciężkie baksy, Tobie zostawiając tylko pensy. Nie chcę twierdzić, że proste zarabianie nie jest możliwe, jednak na pewno nie jest możliwe gdy się na czymś nie znamy, chodź by w podstawowym stopniu lub gdy myślimy, że kasa zacznie płynąć po tygodniu, czy miesiącu pracy.

Aby potwierdzić moją tezę możecie przeczytać co na ten temat napisał Mediafun czyli Budzich, M. Budzich.

Ja jestem podobnego zdania. Nie można komuś narzucać co ma zrobić i w jaki sposób, tak to można tylko podpowiadać. Poza tym, jeśli ktoś nie wkłada w to co robi całego serca, to nawet gdy już osiągnie sukces nie jest on tak przyjemny jak mógłby być i zakładam, że w większej mierze przypisany on może być osobom trzecim.

Mój blog to moja pasja – to mój sukces.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: