Internet – czyli biznes dla mas? Cz. 1

Czy to aby na pewno fakt, że każdy, Ty, czy ja, możemy zarabiać wykorzystując w tym celu Internet? Wszystko wydaje się takie proste i łatwe, takie na wyciągnięcie ręki. Co powoduje, że jest to takie pociągające, że wydaje się to z jednej strony całkiem możliwe, bo przecież nie jednemu się udało, a z drugiej, zastanawiasz się – no dobrze ale czym „ja” miałbym się zająć w „tym” Internecie, aby przyniosło mi to zysk?

Na pewno jest kilka podstawowych zalet Internetu, które jeśli są nam znane, możemy wykorzystać, aby przyciągnąć do siebie uwagę innych użytkowników. Zastanówmy się.. Gdzie przeciętny użytkownik łącz się z Internetem? W zaciszu swojego domu. Czytałem o tym w jakimś artykule. Jest to informacja, którą musimy wykorzystać. Każdy z Nas najswobodniej czuje się w zaciszu własnego domu. Dom daje mu poczucie bezpieczeństwa i spokoju. To przewaga psychologiczna ponieważ czując się bezpiecznie, odbiorca na swobodnie analizuje co mu się w produkcie podoba i akceptuje ją bądź odrzuca. Przy odpowiednich działaniach marketingowych jesteśmy w stanie bardzo łatwo namówić klienta do zakupu naszego towaru. Jeśli nawet w danym momencie klient nie zwróci się w stronę zakupu, za pewne będzie chciał jeszcze do tego powrócić.

Kolejną sprawą jest wygoda jaką daje dostęp do usług czy produktów właściwie we własnym domu o każdej porze. Nie ruszając się z miejsca możemy bez problemów sprawdzić informacje o tym co nas teraz interesuje. Poza tym nie istnieje bariera miejsca i czasu. Dzięki powiązaniu z usługami bankowymi, bezpośrednio płacimy przelewem za produkt. Wszystko to bez ruszania się z domu.

Jest jeszcze bardzo wiele zalet, jednak wrócę do nich w następnej części tego artykułu.

Co zatem oferować? Tutaj już musimy oprzeć się na badaniach otoczenia. Bo to nie jest tak, że jeśli rynek jest już czymś nasycony to ludzie tego nie kupią. Przecież książki nadal się sprzedają, a poradników na temat metod odchudzania jest „tysiące”, jednak to nie przeszkadza w pisaniu i wydawaniu nowych. Pomysł?

Jak to jest z tym pomysłem? Więc to jest oczywiście najważniejsze. Tutaj nie ma się co czarować. Tak już jest na tym świecie. Jednak w tym też można sobie dopomóc. W Internecie mamy dostęp do stron, na których użytkownicy sami sobie pomagają. I nie ma w tym niczego złego. Ja też tak robię, korzystam z tego co już usłyszałem, już zobaczyłem. Jednak kultywowanie tego co już się wie, prowadzi do stanu, w którym sami zaczynamy tworzyć pewne wyobrażenia na różne tematy. To prowadzi do momentu gdzie zaczynasz przekształcać wiedzę w coś nowego, bo widzisz to z własnej perspektywy, a to już nowość. W tym momencie odsyłam Was na tę stronkę. Tak na marginesie, nie wpadłem na nią sam, tylko też dowiedziałem się o niej od założyciela serwisu CzasNaE-biznes. Na stronie 43 Things użytkownicy dzielą się najbardziej popularnymi oczekiwaniami albo inaczej najbardziej popularnymi rzeczami, które chcięliby osiągnąć.

Na tym narazie zakończę artykuł o biznesie dla mas. Jak widać to bardzo rozległy materiał, a ja muszę upożądkować informacje, które chciałbym przekazać🙂

0 Responses to “Internet – czyli biznes dla mas? Cz. 1”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: