Archiwum dla Październik 2008

National Novel Writing Month.

Dokładnie o północy rusza National Novel Writing Month. Inicjatywa, która skupia wokół siebie początkujących pisarzy, którzy za zadanie mają do napisania 50 tys. słów poczynając od 01.11. – 30.11. Do programu może przystąpić praktycznie każdy, chociaż w zakładce FAQ wyczytałem, że dobrze jest mieć skończone 13 lat, ze względu na to, iż młodsza osoba może mieć problem z napisaniem tak długiej noweli 🙂 50 tys. słów to około 175 stron A4! 😀

Ja startuje po raz pierwszy 🙂 Jestem ciekaw jak mi pójdzie i czy w ogóle dotrwam do końca. Oczywiście jestem pełen optymizmu i będę „walczył” do końca 😉

Ah i najważniejsze o czym trzeba pamiętać – można pisać o wszystkim! Nie ma żadnych ograniczeń, no może poza jednym, nie można napisać 50 tys. razy jednego wyrazu 😀

Wszystkich chętnych odsyłam na stronę projektu, w momencie, w którym to piszę, nie jest jeszcze za późno aby się zapisać.

Życzę Wszystkim uczestnikom powodzenia i wygranej.

Mój nick w projekcie to up25point0.

Reklamy

Jak napisać CV – kila informacji.

Co to takiego CV? Jest to profil – zestawiony w latach – osiągnięć życiowych i zawodowych, przeważnie przygotowywany w celu ubiegania się o stanowisko pracy.

CV jest najbardziej elastyczną i wygodną formą składania wniosków o pracę. Dane o Nas przekazywane są pracodawcy w sposób czytelny, a informacje zawarte w CV łatwo dostępne. W CV przedstawiamy się w jak najlepszym świetle 😉 To jednak odbiło się dla Nas trochę niekorzystnym echem, ponieważ przez to wiele dużych firm udostępnia specjalne wnioski na swoich stronach, gdzie pytania są sprecyzowane tylko pod kontem pracy w danym przedsiębiorstwie.

Więc gdy już traficie na taki wniosek, wypełnijcie go według wskazań na stronie. Często bywa też tak, że CV albo można dołączyć na końcu wniosku, jako dodatkowy plik, albo jeśli pracodawca zaakceptuje nasze zgłoszenie, skontaktuje się z nami i będzie żądał od nas przesłania CV, w celu dodatkowego wglądu w naszą osobę.

Jakie informacje powinny znaleźć się w Twoim CV?

Dane osobowe:

  • Imię, nazwisko, adres zameldowania i adres tymczasowy, wiek (jednak teraz ze względu na dyskryminację wiekową, nie zawsze jest to wymagane), numer telefonu oraz adres e-mail;

Wykształcenie i kwalifikacje:

  • Nazwa uczelni, poziom wykształcenia, tytuł pracy magisterskiej (jeśli ją pisałeś 😉 )
  • Wszystkie kursy jakie ukończyłeś np kursy językowe itp.

Doświadczenie zawodowe:

  • Używaj słów działania (action words) takich jak: planowanie, organizowanie, rozwijanie przeprowadzanie; np. Dla mojego końcowego projektu miałem za zadanie przeprowadzenie analizy finansowej”.
  • Nawet jeśli pracowałeś w barze, restauracji czy sklepie nie zapomnij o tym wspomnieć. Pracodawca jest w stanie dostrzec mocne strony w zawodach, w których pracowałeś dotychczas.
  • Spróbuj połączyć twoje zdolności manualne do pracy którą masz zamiar zdobyć. Nie znaczy to jednak, że nie można próbować szukać swoich szans w innych zawodach (to już bardziej zależy od Twoich aspiracji i ambicji).

Zainteresowania i dotychczasowe osiągnięcia:

  • Krótko zwięźle i na temat.
  • Staraj się nie pisać, że twoim hobby są krzyżówki, oglądanie TV itp.
  • Nie pisz o tym co jest modne albo o tym co cię nie interesuje, bo trafisz na znawcę tematu, a ty nie będziesz wiedział o czym mówić, albo jeszcze gorzej, będziesz wygadywał jakiś bzdury.
  • Z kolei jeśli interesujesz się czym rzadko spotykanym nie ignoruj tego faktu.
  • Wszystkie zainteresowania w obrębie tematu pracy jak najbardziej wskazane.

Umiejętności:

  • Języki obce.
  • Prawo jazdy.
  • Obsługa komputera – znajomość obsługi poczty elektronicznej, przeglądarek, pakietu MS Office.

Referencje:

  • Przeważnie rozróżniamy dwa typy referencji, te wystawione w szkole np. przy okazji nadzorowania jakiegoś szkolnego projektu oraz te wystawione przez pracodawcy, czy osobę odpowiedzialną za nadzór nad naszą osobą w czasie praktyk.
  • Jeśli posiadasz referencje zawsze uwzględniaj je w swoim CV. Pracodawca jeśli jest dobrym obserwatorem zawsze wyłapie twoje mocne strony i najważniejsze cechy. To, z kolei, jest dobra wskazówka dla twojego przyszłego pracodawcy.

Kolejność w jakiej zaprezentujesz powyższe punkty zależy od miejsca, do którego składasz CV oraz od posiadanych przez Ciebie zdolności. Jeśli ubiegasz się o pracę w różnych miejscach możesz modyfikować kolejność w jakich będziesz prezentować swoje punkty w CV.

Co sprawia, że CV jest „dobre”? Więc.. nie ma tutaj żadnych specyficznych reguł trzeba tylko stosować się do tych zasad:

  • Zgłaszaj swoje CV do pracy, która odpowiada twoim zdolnością i jest zgodna z treścią CV.
  • Postaraj się aby CV było przejrzyste i czytelne; logicznie poukładane (zwięzłe).
  • Wystrzegaj się błędów ortograficznych.

Jak długie powinno być CV?

  • Najlepiej jak zmieścisz się na jednej stronie A4, max. 2 strony A4 (chyba, że masz tak długą listę kursów i zdolności, że 2 strony A4 to dopiero początek.


Czego nie robić w firmie, aby nie stracić danych?

Źródło: Dziennik Internautów.

Co piąty pracownik zmienia ustawienia zabezpieczeń urządzeń w przedsiębiorstwie, aby obejść reguły wprowadzone przez dział informatyczny – wynika z badań InsightExpress przeprowadzonych na zlecenie Cisco. Badania te wyraźnie pokazują, że pracownicy nie zawsze mają wiedzę na temat tego co bezpieczne.

Wyniki badań zostały oparte na ankietach przeprowadzonych wśród ponad 2000 pracowników i informatyków w 10 krajach. Wyniki badań opisują jak zachowują się pracownicy w dobie konsumeryzacji i w miarę jak przedsiębiorstwa przechodzą od scentralizowanego do bardziej rozproszonego modelu prowadzenia działalności. W tej sytuacji zacierają się granice między sprzętem osobistym i firmowym, co wpływa także na bezpieczeństwo.

Z badań InsightExpress wynika, że jeden na pięciu pracowników zmienia ustawienia zabezpieczeń urządzeń w przedsiębiorstwie, aby obejść reguły wprowadzone przez dział informatyczny i móc korzystać z niedozwolonych w firmie witryn WWW. Przypadki takie występowały najczęściej w krajach o gospodarce rozwijającej się, jak Chiny czy Indie.

Siedmiu na dziesięciu informatyków powiedziało, że pracownicy korzystający z niedozwolonych aplikacji i witryn WWW powodują nawet połowę przypadków utraty danych w firmach. Opinia ta była szczególnie rozpowszechniona w USA (74%) i Indiach (79%).

W zeszłym roku dwóch na pięciu informatyków spotkało się z przypadkami korzystania przez pracowników z obszarów sieci lub infrastruktury firmowej, do których nie mieli uprawnień. Przypadki tego typu występowały najczęściej w Chinach, gdzie niemal dwie trzecie ankietowanych miało styczność z tym problemem.

Na pytanie o to, czy dane nie trafiają w ręce nieuprawnionych osób, prawie połowa pracowników (44%) odpowiedziała, że udostępnia firmowe urządzenia innym osobom, w tym i takich, którzy nie są pracownikami firmy, bez nadzoru.

Niemal dwie trzecie pracowników przyznało, że nagminnie korzysta z komputerów firmowych do celów osobistych, takich jak pobieranie plików muzycznych, zakupy, operacje bankowe, prowadzenie blogów, rozmowy na czatach i inne. Połowa pracowników korzysta z prywatnych kont poczty elektronicznej do komunikacji z klientami i współpracownikami, przy czym tylko 40% uzyskało na to zgodę działu informatycznego.

Przynajmniej jednemu na trzech pracowników zdarza się odejść od biurka, pozostawiając niezabezpieczony komputer po zalogowaniu. Ci sami pracownicy pozostawiają też na noc na swoich biurkach laptopy, często bez wylogowania się, zwiększając ryzyko kradzieży urządzeń i nieautoryzowanego dostępu do danych przedsiębiorstwa i danych osobistych.

Jeden na pięciu pracowników zapisuje nazwy użytkownika systemu i hasła na własnym komputerze lub pozostawia takie notatki na swoim biurku, w otwartych szafkach, a nawet na kartkach przyklejonych do komputerów. W krajach takich jak Chiny (28%) pracownicy zapisują dane logowania do osobistych kont finansowych na urządzeniach firmowych, narażając się tym samym na straty.

Prawie co czwarty (22%) pracownik wynosi dane firmowe przy użyciu urządzeń pamięci masowej poza teren przedsiębiorstwa. Najczęściej zdarza się to w Chinach (41%). Powstaje wtedy ryzyko zgubienia lub kradzieży tych urządzeń.

Nie przeprowadziliśmy tych badań po to, aby tworzyć poczucie zagrożenia – mówił John N. Stewart, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Cisco – Bezpieczeństwo jest bezwzględnie zależne od ludzkich zachowań (…) i pracownicy we wszystkich branżach muszą wiedzieć, w jaki sposób ich działania mogą zwiększać ryzyko i powodować utratę danych oraz co to w konsekwencji oznacza dla poszczególnych osób i całych przedsiębiorstw.

To bardzo interesujące badania z tego względu, że sam miałem styczność, będąc na praktykach w czasie studiowania, z takimi przypadkami. Praktyki odbywałem w (chociaż może nie będę tutaj wymieniał nazwy konkretnego przedsiębiorstwa 😉 ). W każdym razie z moich obserwacji, a prowadziłem je bardzo wnikliwie, wynika, że w każdym z jednych wydziałów, do którego przypisane były  przynajmniej trzy komputery, średnio na jednym zainstalowana była aplikacja, która znajdować się tam nie powinna 🙂

Zaobserwowałem również, że w czasie pracy i jednoczesnego korzystania z niedozwolonej aplikacji, aktywność pracownika spadała o jakieś 40 – 50%. Nie koncentrował się on na pracy tylko był rozkojarzony, gdyż starając się myśleć jednocześnie o pracy i o korzystaniu z aplikacji nie docierały do niego żadne sygnały z zewnątrz co w bardzo istotnym stopniu wpływało na spadek jego wydajności, a co za tym idzie możliwa utrata danych przedsiębiorstwa.


Domena.

Domena internetowa – element adresu DNS wykorzystywanego do nazywania urządzeń w Internecie. Czyli mówiąc po naszemu – adres naszej strony www np.: www.ebiznessalesman.wordpress.com.

Własny biznes w Internecie na pewno łatwiej prowadzi się gdy ma się własną stronę www. Nabycie płatnej domeny nie jest w dzisiejszych czasach niczym szczególnym. Praktycznie można ją kupić za 10 zł, a pewnie znajdzie się i tańsze. Dobra domena z pewnością przycznia się do sukcesu firmy.

Kiedy warto kupić domenę i czy jej potrzebujemy?

W sieci do dyspozycji mamy wiele serwisów oferujących dostęp do darmowych domen (prv.pl, republika.pl, wa.pl). Jednak te domeny raczej nie są wykorzystywane przez firmy, adresowane są głównie do prywatnych użytkowników. Domena posłuży nam jako nasza wizytówka w sieci. Domenę możemy przekierować na nasz serwer FTP bądź WWW, możemy dodatkowo konfigurować pocztę czy przekierować na serwer, gdzie mamy podłączonego laptopa, którego w danym momencie będziemy chcieli włączyć. Warto zastanowić się poza tym nad zakupem domeny z nazwą, którą możemy chcieć w przyszłości sprzedać, a na takim interesie można na prawdę bardzo dobrze zarobić.

Pamiętajmy o tym – ruch w kierunku tego czego nie widzimy, a mamy to bardzo blisko siebie, to tajniki, które prowadzą do sukcesu.

Pozycjonowanie 2.0

Podoba mi się używanie frazy 2.0 🙂 A już najbardziej podoba mi się jak wymawia się to w języku angielskim (tu point oł). Jednak nie o tym chciałem pisać 😉

Pozycjonowanie 2.0?. Ostatnio mam dość sporo czasu aby przeglądać wiele stron o tematyce powiązanej z moim blogiem. Przyznaje się szczerze, że sam nie wiem czy taki termin jak Pozycjonowanie 2.0 został już sformułowany, czy w ogóle ktoś go używa albo czy takie pojęcie istnieje w świadomości Internetu. Tak na marginesie o świadomości Internetu też postaram się napisać. Chyba, że Web 2.0 obejmuje również pozycjonowanie stron w wymiarze 2.0, tego nie wiem, jednak postaram się to sprawdzić i wyjaśnić. W mojej ostatniej notatce o E-marketingu 2.0, pisałem o nowoczesnym podejściu do sprawy związanej z marketingiem w Internecie. Dziś podczas przeglądania blogu o programach partnerskich dotarłem do strony, która reklamowała swój program do pozycjonowania. To niejako skłoniło mnie do zastanowienia się nad istotą pozycjonowania stron w Internecie.

Na ostatnich zajęciach z Rynków Elektronicznych w mojej szkole, prowadzący zajęcia powiedział nam, że pozycjonowanie wpłynęło na zwiększenie liczby zainteresowanych ich uczelnią.

W tym miejscu musiałbym wspomnieć o pewnej dość ciekawej rzeczy. Mianowicie każdy za nas użytkowników gdy na ekranie monitora ukazują mu się wyniki wyszukiwania skupia swój wzrok w lewej górnej części ekranu. Nasze oko nieświadomie wędruje w tym kierunku ponieważ oczekujemy na wynik wyszukiwania i na tej części ekranu, nasz wzrok skupia się najbardziej. Oczywiście to nie jest tak, że nie dostrzegamy reszty, jednak nie ma ona dla nas wtedy większego znaczenia. Dla nas najważniejsza jest informacja, której poszukujemy. I gdy nasza strona pojawia się jako jedna w pierwszej czwórce, piątce mamy największą szansę, że zostanie wybrana jako link docelowy wyszukiwanej frazy. Ja na pozycjonowaniu nie znam się zbyt dobrze, znam tylko zasadę działania – czyli w skrócie – pozycjonowanie przesuwa  naszą stronę wyżej w wynikach wyszukiwania. Oznacza to, że nasza strona będzie wyprzedzała strony konkurencji. Jednak mnie interesuje to, czy wraz z rozwojem Internetu, będzie zmieniać się również sposób w jaki pozycjonowanie wpływać będzie na wyniki wyszukiwania. Nie trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie, gdyż odpowiedź brzmi – zapewne tak.

Mnie osobiście najbardziej jak zwykle interesuje kierunek, w którym będzie to zmierzać 🙂 Ponieważ według Wikipedi:

Kontrowersje w pozycjonowaniu stron wynikają ze sposobów zdobywania linków prowadzących do stron – IBL oraz z nieetycznych technik stosowanych w pozycjonowaniu. Działania niezgodne z zaleceniami dla webmasterów przyjęło się nazywać spamem w wyszukiwarkach. Spam w wyszukiwarkach jest traktowany podobnie jak spam pocztowy, czyli elektroniczne wiadomości masowo rozsyłane do osób, które ich nie oczekują.W wyszukiwarkach stworzono specjalne strony na których można zgłaszać strony, które stosują nieetyczne metody pozycjonowania np. Google – report a spam result.

Rozwój jak wiadomo zawsze wiąże się z kontrowersjami. Mam nadzieję, że zaawansowane algorytmy, na których bazować będą metody pozycjonowania okażą się wspaniałymi przepisami na sukces wielu firm. Internet tylko w ogóle wydaje się być chaotyczny, jednak prawda jest tak, że jest bardzo poukładany. Bez tego nie mógłby funkcjonować prawidłowo.

Wydaje się, że firmy nie mogą lekceważyć pozycjonowania jako warunku, który może im zagwarantować skuteczność w pozyskiwaniu klientów, z drugiej strony jednak potężne korporacje nastawione tylko na zyski nie zawsze będą działały zgodnie z etyką handlową, co z kolei źle odbijać się będzie na mniejszych firmach nie raz lepiej i sprawniej działających.

e-marketing 2.0

4xP czyli produkt, cena, dystrybucja i promocja nie przystają do dzisiejszego modelu marketingu w Internecie. Wiem, że sam pisałem o tym notatce 5 etapów strategii marketingowej w Internecie, jednak szybko zmieniłem zdanie po przeczytaniu tego artykułu.

Podzielam swoją opinie w kwestii odmiennego podejścia do wizerunku klienta tzn. uważam, iż to właśnie „On” dyktuje dziś warunki, a nie przedsiębiorstwa. Dziś kampania marketingowa powinna zaczynać się przede wszystkim od budowania wspólnej więzi z klientem, zapoznania się z jego oczekiwaniami, tak aby spersonalizować działania dla jego wygody.

Statyczne 4xP musi albo zostać przekształcone w bardzo nowoczesne elastyczne metody podejścia do produktu, ceny, dystrybucji i promocji, bądź zmienione na nowsze całkiem inne, strategiczne punkty odniesienia względem klienta. Wykorzystanie w tym celu „inteligentnych” metod marketingowych, systemów zarządzania wiedzą, które mogą również zdobywać wiedzę o kliencie i budować z nim relacje, zanim jeszcze zdecyduje się na jakiś ruch w Internecie, może w bardzo widocznym stopniu, korzystnie odbić się w przyszłości dla przedsiębiorstwa.

Nie trudno sobie wyobrazić to, że interakcja z klientem przebiegać będzie w całym czasie istnienia produktu/usługi. Ci, którzy będą zajmować się e-marketingiem muszą zdawać sobie z tego sprawę. Poza tym ta interakcja musi wybiegać daleko dalej, gdyż klient musi mieć pewność, że dobrze postąpił. Firma musi być godna zaufania, a wachlarz i zakres strony czy serwisu maksymalny.

Ewolucja struktur marketingowych pewnikiem odchodzić będzie od 4xP. Musimy pamiętać, że rozwój technologiczno – informatyczny już dziś inaczej definiuje samo podejście do rozumienia marketingu. Mamy już Web 2.0, przyszedł czas na e-marketing 2.0, albo marketing4klient.

Będę na bieżąco przyglądał się tej sprawie.

Sonda Web 2.0